Petycje w sprawie OOXML złożone w PKN
[ czwartek, 9 sierpnia 2007, michuk ]
Dziś rano złożyłem w siedzibie Polskiego Komitetu Normalizacyjnego 4600 petycji podpisanych przez polskich internautów na stronie akcji <NO>OOXML wraz z oficjalnym listem do pana Tomasza Henryka Schweizera, Zastępcy Prezesa PKN.
Oto treść listu:
Szanowny Panie,
Do 6 sierpnia 2007 r., w zaledwie dwa miesiące, ponad 32 tysięcy internautów wyraziło swój sprzeciw związany z próbą wprowadzenia przez Microsoft kolejnego – obok obowiązującego już standardu ODF, ISO/IEC 26300 – standardu ISO dla formatów zapisu dokumentów. Dokonało tego podpisując petycję na stronie http://www.noooxml.org/petition-pl.
Wraz z tym listem składamy ponad 4600 petycji z Polski. Zawierają one prośbę skierowaną do Polskiego Komitetu Normalizacyjnego jako narodowego przedstawiciela komitetu ISO, by zagłosował „NIE” w głosowaniu nad standardem ISO DIS 29500 (format Office OpenXML lub OOXML).
Prosimy o przekazanie informacji o naszym sprzeciwie wszystkim osobom zaangażowanym w stanowisko Polskiego Komitetu Normalizacyjnego w tej sprawie.
Z wyrazami szacunku,
Borys Musielak
organizacja: JakiLinux.org
4600 podpisów to 4 ciężkie kartony, które (sam nie wiem jak) wniosłem do kancelarii PKN na ulicy Świętokrzyskiej 14 w Warszawie. Taka sama paczka została wysłana kurierem do Wrocławia, do pana Eugeniusza Bilskiego, Przewodniczącego KT 171, komitetu odpowiedzialnego za przyjęcie lub odrzucenie formatu Office Open XML.
Oprócz listu i petycji zostanie dziś wysłany również e-mail z oficjalnym stanowiskiem wortalu jakilinux.org w sprawie standaryzacji OOXML, w którym znajdą się odpowiedzi na 3 pytania dotyczące tego formatu jako możliwego standardu ISO, zgodnie z prośbą PKN.
Przy okazji chciałbym podziękować wszystkim którzy przyczynili się do rozpropagowania akcji i pomogli w sprawach technicznych, głównie honeyowi i serwisowi 7thGuard!
Aktualizacja 1: Mam już odpowiedź od pana Tomasza Schweitzera, Z-cy Prezesa PKN. Krótką wymianę mailową publikuję za jego zgodą.
Od: Tomasz Schweitzer
Do: michuk@jakilinux.org
Data: 09-08-2007 11:30
Temat: Sprzeciw wobec OOXMLSzanowny Panie,
Otrzymałem Pański list i cztery pudełka petycji.
Nie szkoda Państwu papieru, zwłaszcza, że mnie , mówiąc językiem potocznym,
to “nie rusza”, bo to nie moja sprawa!
Pański list powinien być skierowany do Pana E. Bilskiego
(pudełka z petycjami też), a prezes PKN, mógłby, ewentualnie, dostać kopię do wiadomości…
Jak mantrę powtarzam wszystkim (nie)zainteresowanym OOXML :
od 14 lat PKN nie tworzy norm i nie odpowiada za ich treść merytoryczną!
To nie PKN powie NIE w sprawie OOXML, tylko Komitet Techniczny nr 171 !!!!!
PKN nie ma prawa wpływać na KT, żeby wydał inną opinię, niz Wysoki Komitet postanowi.
Większość protestujących przeciwko OOXML nie bierze udziału w pracach KT 171, a od 14 lat normy tworzą zainteresowani na własne potrzeby. NIe ma ograniczeń, wystarczy, że instytucja deleguje swojego przedstawiciela.
Gdybyście, jako Organizacja uczestniczyli w pracach KT na poziomie polskim i międzynarodowym, bo
uczestnicząc w pracach “polskiego KT” otrzymujecie prawo do uczestnictwa w pracach
KT ISO, to może nie byłoby sprawy z OOXML, bo byście to wcześniej ucięli.
A tak - reagujecie dopiero wtedy, gdy inni coś postanowią. Reguły gry w normalizacji dobrowolnej są takie,
że jak ktoś nie bierze udziału, to nie może mieć pretensji, że inni za niego zdecydują.
Petycje przekazuję do KT 171, a Państwa zachęcam do pracy w KT.
Z poważaniem,
T. Schweitzer
Zca Prezesa PKN
a stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne…
Po czym nastąpiła moja odpowiedź:
Od: Borys Musielak
Do: Tomasz Schweitzer
Data: 09-08-2007 13:12
Temat: Sprzeciw wobec OOXMLWitam serdecznie,
Przede wszystkim dziękuję za szybką odpowiedź. Oczywiście list wraz z petycjami został również wysłany do Wrocławia, do pana E.Bilskiego. Na wszelki wypadek woleliśmy również skierować go do Pana, aby mieć pewność, że wszycy członkowie KT 171 zapoznają się z petycją.
Doskonale rozumiemy zasady działania PKN i tworzenia norm oraz standardów ISO. Niestety jako organizacja nieformalna, JakiLinux.org nie ma możliwości(?) uczestnictwa w pracach komitetu technicznego. Zachęcaliśmy do tego jednak firmy, którym zależy na nie wprowadzaniu zamieszania poprzez zatwierdzenie redundantnego standardu, konkurencyjnego do istniejącego już ODF.
“a stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne…”
Oczywiście. Praktyka jest jednak taka, że administracja publiczna w miarę możliwości stosuje się do standardów ISO/Polskich Norm. Jeśli obniżymy rangę standaru ISO (czy polskiej normy) przez zatwierdzenie wadliwego formatu OOXML jako standard, będzie to miało bardzo negatywne konsekwencje, również dla polskiej gospodarki.
Na koniec pytanie: czy wyraża Pan zgodę na publikację naszej krótkiej wymiany mailowej na blogu wortalu jakilinux.org pod newsem: http://blog.jakilinux.org/wortal/petycje-w-sprawie-ooxml-zlozone-w-pkn/ ? Myślę, że będzie to interesujące dla czytelników i może rozwiać pewne wątpliwości.
Pozdrawiam serdecznie,
Borys Musielak
http://jakilinux.org
i odpowiedź na odpowiedź pana Tomasza:
Od: Tomasz Schweitzer
Do: michuk@jakilinux.org
Data: 09-08-2007 13:54
Temat: Re: Sprzeciw wobec OOXMLWitam wzajemnie.
Proszę dysponować moimi wypowiedziami. Niestety, poziom wiedzy na temat systemu normalizacji obowiązującego w Polsce jest niski. Staramy sie, jak możemy, zmieniać tę sytuację, ale opór materii jest wielki.
Jeśli jesteście Państwo organizacją nieformalną, to kłopot, ale jeśli jesteście “gdzieś” zarejestrowani, to nie ma przeszkód do delegowania przedstawiciela do KT.
Przy okazji, tematykę OOXML przeniesiono do innego KT (182).
Na naszej www otworzylismy “punkt” w sprawie opinii na temat OOXML - żeby ułatwić protesty.
A ten dopisek na końcu nie dotyczył OOXML, tylko zawsze go umieszczam, bo to dla większości jest ciągle zaskoczeniem. W przypadku standardów jest trochę inna sytuacja, nie będę wyjaśniał, bo Pan wie lepiej.
Pozdrowienia.
TS
Niestety jakilinux.org nie jest nigdzie zarejestrowany. To nieformalna “organizacja” i nie możemy brać udziału w posiedzeniach Komitetu Technicznego 182, do którego została przeniesiona dyskusja i odpowiedzialnosć decyzyjna w sprawie OOXML.
Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania do pana Tomasza Schweitzera, proszę o zadanie ich w komentarzach.
Aktualizacja 2: Przygotowałem i wysłałem do odpowiedniego KT stanowisko jakilinux.org w sprawie standaryzacji Office Open XML. Zapraszam do zapoznania się z nim.
Liczba komentarzy: 46
- Link: <a href="jaklinux.org">Linux dla każdego</a>,
- Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
- Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
- Przekreślenie: <strike>
tekst przekreślony</strike>, - Kod: <code>
printf("blok kodu");</code>, - Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>


Delikatniej powiedziane: “Nie macie tu nic do gadania!”.
Nieprawda, nie było to moim zamiarem. Chodziło mi tylko o to, że jeśli ponad 4000 osób jest żywo zainteresowane opracowaniem normy ISO, to jest to niespotykane w innych branżach i te 4000 osób nie ma swojej reprezentacji w KT.
Wadą polskiego systemu gospodarczego (w przeciwieństwie np. do Niemiec) jest niechęć do zrzeszania się w grupy zawodowe, zainteresowań itp. co w przypadku normalizacji ma kapitalne znaczenie do ekspresji(ale słowo) swoich poglądów. PKN nie może zajmować sie sprawami merytorycznymi, bo byłby nieobiektywny, stąd takie stanowisko.
http://www.pingwinojad.blog.pl/
Cała prawda o Waszych zakulisowych działaniach… o ciemnej stronie środowiska Open, o byciu na usługach korporacji…
A może należy pomyśleć o założeniu stoważyszenia lub fundacji jakilinux.org? Pomogłoby by to między innymi w takich sytuacjach.
Oczywiście mogę się mylić, bo nie znam się na prawie, ale na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się trafiony.
Jest już FWIOO — Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania. Nie ma sensu powielać ich pracy.
A nie możecie działać jako “członek z ramienia” FWIOO?
No super… ale skoro jest FWIOO to czemu nie ma swojego reprezentanta w PKN? (jeśli ma to przepraszam, że nic o tym mi nie wiadomo)
Z tego co wiem to starała się o to. Jak uzyskam więcej informacji to podam.
Dopiero się stara? To ciut za późno.
A dlaczego za późno? Jakie znaczenie ma status OPP dla udziału w pracach FWiOO w KT? Status OPP nie ma znaczenia - Fundacja jest zarejestrowaną w KRS jednostką prawną. To wystarczy;)
Mój post wyżej miał być odpowiedzią na post niżej (zupełnie na inny temat):| - Jakoś tak wyszło;)
Ale odpowiadając na komentarz - już na temat - Fundacja napisała list do Komitetu Technicznego 182 i zaproponowała udział swoich dwóch członków w pracach KT182. Jesteśmy w trakcie załatwiania formalności związanych z przystąpieniem do prac w KT182.
Z poważaniem,
T. Schweitzer
Zca Prezesa PKN
a stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne…
Może jestem głupi, ale czy przypadkiem Pan Schweitzer nie podważył właśnie sensu istnienia instytucji PKN?
Pracuję zawodowo w innej branży i zasady są takie, że stosowanie się do Polskich Norm jest obowiązkowe. Objawia się to tym, że nie ma możliwości legalnego zrealizowania projektu przygotowanego niezgodnie z Polskimi Normami, ponieważ nikt nie podpisze się pod urzędowym odbiorem projektu.
Projekt przygotowany niezgodnie z wytycznymi Polskich Norm jest nieważny.
Albo branża IT rządzi się innymi prawami i te ostatnie słowa Pana Schweitzera dotyczą tylko tej branży, albo ktoś się zagalopował.
Bo ja na prawdę nie znajduję logicznego uzasadnienia tworzenia zasad i norm, których stosowanie nie jest obowiązkowe. Czy to oznacza, że Polską Normę można sobie traktować jak każde inne opracowanie inżyniera/doktora/profesora/zespołu/firmy, którym wydaje się, że coś tam powinno się robić jakoś tam. Ale tak na prawdę to obowiązuje wolna amerykanka.
Stosowanie Polskich Norm w pewnych przypadkach jest obowiązkowe. Ale wynika to nie tyle z samego faktu, że jest to ,,Polska Norma” ale z innego aktu prawnego (np. Prawa Budowlanego czy jakiegoś rozporządzenia). Tam gdzie nie jest to uregulowane takim aktem stosowanie PN jest zupełnie dobrowolne.
Co do logicznego uzasadnienia: w przypadku braku obowiązku norma występuje w roli ,,dobrej praktyki” i tyle. To tak jak z pisaniem w Usnecie w iso8859-2, używanie tej PN jest _dobrowolną_ dobrą praktyką (cancelboty nie działają wszędzie).
Nie, nie podważyłem. W ogromnym uproszczeniu. We wszystkich krajach rozwiniętych gospodarczo (z wyłączeniem azjatyckich, gdzie jest trochę inaczej)stosuje się system normalizacji dobrowolnej ze względu na podpisane porozumienie WTO TBT - ograniczanie barier technicznych w handlu. W każdym z tych krajów istnieje jedna jednostka normalizacyjna uznana przez jednostki w innych krajach i organizacje międzynarodowe, która zapewnia, że warunki powstawania norm krajowych na jej terytorium spełniają odpowiednie wymagania, jak również, że implementacja norm międzynarodowych przebiega zgodnie z przepisami tych organizacji. W Polsce jest nią PKN. Teraz powinienem opisać zasady tworzenia norm (4 tomy), ale sprowadzę to do zasady: normy tworzą zainteresowani, na własne potrzeby i z własnych środków.
PKN ma wyłączność na oznaczanie dokumentów symbolem PN.
Stanowisko Pana jest powszechne i nie dziwi mnie, to przeświadczenie wyniesione z obowiązywania przez ponad 40 lat systemu normalizacji obligatoryjnej i braku odpowiedzialności producenta za wyrób, jeśli spełnił wymagania PN, ale tak już nie jest!!!
PKN ma wyłączność na oznaczanie dokumentów symbolem PN.
Stanowisko Pana jest powszechne i nie dziwi mnie, to przeświadczenie wyniesione z obowiązywania przez ponad 40 lat systemu normalizacji obligatoryjnej i braku odpowiedzialności producenta za wyrób, jeśli spełnił wymagania PN, ale tak już nie jest!!!
Chciałem jeszcze parę słów na temat obowiązku stosowania norm. Praktyka europejska tzw. Nowe Podejście jest osadzona na dobrowolności stosowania norm i właściwie można powiedzieć, że sprowadza się do opisu: Wyrób (budynek, usługa) powinien spełniać wymagania bezpieczeństwa określone w Dyrektywie. Jednym z możliwych sposobów osiągnięcia tego celu jest spełnienie wymagań odpowiedniej normy (ale to użytkownik musi zdecydować której!), ale można to zrobić inaczej. W każdym z przypadków i tak odpowiada producent, nawet jeśli wykaże, że zrobił wg normy.
Normalizacja obligatoryjna jest hamulcem postępu technicznego!
Nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego…
Mariusz, może np. zrobili taki zonk, że w odpowiednich przepisach dotyczących czegoś tam, na przykład tego o czym piszesz, zapisali, że do tego trzeba używać Polskich Norm?
Ano właśnie, stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Zastrzeżenia te dotyczą obowiązku stosowania PN w przypadkach wprowadzenia przez ministrów w drodze rozporządzenia takiego obowiązku. Stosowanie PN jest również obowiązkowe , jeżeli normy te zostają powołane w ustawach.
A więc p.Schweitzer nie do końca ma rację…
No niestety chyba ma rację
Dobrowolność norm wynika z ustawy która jest aktem wyższej rangi niż rozporządzenie. Z tymi normami jest niestety w prawie wielki bałagan. Nie mniej jednak normowanie 2 standardów to już jednak nadmiar demokracji.
Żaden z ministrów nie może nałożyć obowiązku stosowania Polskiej Normy, bo to jest niezgodne z porządkiem konstytucyjnym w Polsce. O dobrowolności stosowania PN przesądza ustawa o normalizacji. Akt niższego rzędu, a takim jest rozporządzenie ministra nie może zmienić postanowienia aktu wyższego rzędu.
Prawdą jest, że obowiązek stosowania PN można nałożyć inną ustawą, ale jeszcze nie znam takiego przypadku. A więc nie “również”, a “tylko”.
pozdrawiam
Pan Schweitzer napisał, że “żaden z ministrów nie może nałożyć obowiązku stosowania Polskiej Normy”.
Moim zdaniem to nie jest do końca tak. Art. 5 ustawy o normalizacji w ust. 3 stwierdza “stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne.” a w następnym ust. 4, że “Polskie Normy mogą być powoływane w przepisach prawnych po ich opublikowaniu w języku polskim.”
To oznacza, że ustawa o normalizacji zezwala na powoływanie PN w przepisach prawnych - i nie muszą to być przepisy rangi ustawowej.
Poza tym, zgodnie z art. 30 prawa zamówień publicznych “zamawiający opisuje przedmiot zamówienia za pomocą cech technicznych i jakościowych, z zachowaniem Polskich Norm przenoszących normy europejskie lub norm innych państw członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego przenoszących te normy.” Co oznacza, że w SIWZ należy odwoływać się do PN, co z kolei powoduje nałożenie na wykonawców indywidualnej i konkretnej normy prawnej zobowiązującej do wykonania zamówienia zgodnie z PN.
Przy czym, zgodnie z dalszą częścią art. 30 należy dopuścić rozwiązania równoważne, a zamiennie można opisać przedmiot za pomocą wymagań funkcjonalnych. Ale to trochę inna bajka.
Z punktu widzenia przedsiębiorcy najlepszą taktyką jest (1) przeforsowanie własnego rozwiązania jako standard (2) uzyskanie patentu na to rozwiązanie (3) doprowadzanie do uchwalenia prawa wymagającego zgodność z tym standardem lub przynajmniej doprowadzenie do wymagania zgodności ze standardem w SIWZach.
Z uwagi na powyższe, organizacje normalizacyjne powinny stosować rygorystyczne procedury badania patentów posiadanych przez uczestników (na zasadzie albo patent - albo standard). Nie bez kozery RF podaje się jako warunek konieczny otwartości standardu.
Czy PKN ma takie procedury? Czy polityka ISO jest z tego punktu wystarczająca (dopuszczają RAND)?
Mnie sie zdaje, ze wymog zrzeszania się jako czynnosci niezbednej do prezentacji uwag przed PKN jest niekonstytucyjny.
Poruszył Pan istotny problem. Zapis “powołania” był wprowadzony do ustawy, żeby dać delegację administracji rządowej do odsyłania do norm, żeby nie musiały cytować ich treści. Użyto potocznego “powołanie” zamiast prawniczego “odesłanie”, ale sens jest taki, jak odesłanie. Powołanie nie powinno zmieniać statusu normy określonego w ust. 4.
Co do PZP, to nie mogę wypowiadać się za UZP, który jest do tego uprawniony, są różne interpretacje tego “z zachowaniem”. Zachęcam Pana do rozumienia norm jako dokumentów opisujący aktualny poziom światowy wiedzy i do dobrowolnego stosowania. Współczesne normy są pisane językiem, który nie pozwala na traktowanie ich jako aktów prawnych.
Co do patentów. Prawa autorskie do norm (używamy norma, a nie standard) to bardzo skomplikowana dziedzina. Jeśli mamy odpowiedzieć na postawione pytania - proszę o kontakt bezpośredni, bo odpowiedź będzie obszerna.
Moim zdaniem polityka antypatentowa w ISO/IEC jest niewystarczająca, ale to mój prywatny pogląd.
Jeszcze raz. Proszę sięgnąć do miesięcznika Normalizacja nr 3 z 2007. Zamieściliśmy tam obszerny artykuł dotyczący PN i Prawa Zamówień Publicznych: Rola PN w procesie udzielania zamówień publicznych Wybrane zagadnienia.
A swoją drogą, zastanawia mnie, dlaczego system obligatoryjny ma tylu zwolenników? Rozumiem, że w administracji, ale wśród użytkowników? Nie chcę Pana urazić, ale odbieram Pana wypowiedź, jako próbę udowodnienia, że jednak PN są obowiązkowe. W jakim celu? System obligatoryjny jest nieefektywny.
Jeszcze raz powtórzę, że to sposób powoływania nie powinien zmieniać dobrowolnego statusu PN.
pozdrowienia
Wysłałem kiedyś (chyba ponad rok temu) maila do PKN z pytaniami dotyczącymi m.in. patentów “na normy”, ale pozostał bez odpowiedzi (zbierałem wtedy materiały do artykułu o eGovernment - http://ksiewicz.net/?p=37). Kontakt do mnie można znaleźć na mojej stronie WWW.
Normalizację nr 3 z 2007 postaram się zdobyć. Czy ten artykuł jest gdzieś dostępny w sieci?
Nie jestem bynajmniej zwolennikiem systemu obligatoryjnego jako takiego. Wskazywałem tylko, że normy mogą nabrać charakteru obligatoryjnego bądź to przez takie a nie inne formułowanie aktów prawnych bądź też przez takie a nie inne formułowanie SIWZów. Do tego można dodać jeszcze faktyczne działania organów państwa (np. narzucenie obowiązku korzystania z Płatnika, czyli wymuszenie przesyłania danych protokołem KSI MAIL oraz korzystania z platformy systemowej Windows - tu nie ma nawet do czynienia z PN, lecz po prostu z konkretnym technicznym rozwiązaniem).
Przyczyną tych zjawisk jest konieczność zapewnienia interoperacyjności. Interoperacyjność wymaga uzgodnienia wykorzystywanych rozwiązań technicznych. W chwili obecnej państwo zwykle narzuca po prostu wybrane przez siebie rozwiązanie (m.in. przez wskazanie konkretnej normy - vide przepisy o podpisie elektronicznym), powodując istotne utrudnienia dla działania konkurencji na rynku.
Z uwagi na to zjawisko postulowałbym wprowadzenie obowiązku dla organów państwa wymagania oraz stosowania otwartych standardów, a nie standardów (lub nawet tylko rozwiązań) kontrolowanych (technicznie lub prawnie) przez konkretnych przedsiębiorców. To nie jest tożsame z obligatoryjnością norm jako takich - w obrocie prywatnym strony mogłyby nadal stosować co im się podoba.
Narzucenie (obligatoryjność) otwartego standardu (normy) nie ma tak negatywnego wpływu na rynek co narzucanie rozwiązań zamkniętych. W teorii może w ogóle nie mieć żadnego wpływu, bo do idealnie otwartego standardu jest w stanie dostosować się każdy podmiot. Do standardu zamkniętego tylko jego twórca lub łaskawie wybrani przez niego wasale.
A dlaczego zespół jakilinux nie chce się zarejestrować jako stowarzyszenie zwykłe? Nie ma z tym wcale dużo roboty, proponuję lekturę ngo.pl (za darmo wysyłają broszury na ten temat).
Michuk a co sądzisz o tym żeby zarejestrować jakilinux.org jako np. stowarzyszenie? IMHO dodałoby to więcej wiarygodności wysłanym petycjom.
Zastanawiałem się nad tym około rok temu. Odstraszyły mnie koszty (z tego co pamiętam 600 zł za samo powołanie stowarzyszenia) oraz formalności (konieczność raportów finansowych, etc). Myślę, że teraz gdy istnieje FWIOO tym bardziej nie ma sensu powoływanie “stowarzyszenia jakilinux.org” — bo co właściwie miałoby ono robić? Podpisywać się pot petycjami?
A co myslicie o sile petycji z dwoch niezaleznych zrodel jakimi bylaby FWIOO i stowarzyszenie jakilinux.org?
Nie namawiam do zakladania stowarzyszenia, tylko rozwazam czy byloby to cos co przyniosloby wiecej pozytku czy szkody, bo w koncu faktycznie byloby to powielanie tej samej pracy, ale za to dla “atakowanej” instytucji wygladaloby na to ze jest wiecej niz jedna zainteresowana strona w danym temacie.
Michuk, mógłby zawsze poprosić użytkowników portalu jakilinux.org o pomoc w zbieraniu kosztów. Ja mógłbym się dorzucić, imho jakoś należy walczyć z monopolem MS, a ja mógłbym przynajmniej tak pomóc :/
Do spraw formalno-prawnych mam podejście wręcz odrobinę “paranoiczne” więc wydaje mi się, że w sytuacji kiedy wortal występuje z jakimiś inicjatywami “na zewnątrz” (petycje, współtworzenie akcji Linux dla szkół) warto jakoś unormować jego status. Tak żeby nikt w przyszłości nie zapytał “wortal jakilinux.org czyli kto?”. Jak to mawiał kiedyś mój adwokat “porządek w papierach musi być”.
Z tego co pamiętam (kiedyś chciałem założyć stowarzyszenie) to koszt założenia owszem jest, ale raporty to muszą składać tylko stowarzyszenia wpisane do rejestru sądowego (które prowadzą działalność gospodarczą). Proponuję pogadać z kimś z rootnode.pl. Oni działają jako stowarzyszenie zwykłe, więc pewno by mogli coś w tej sprawie powiedzieć. Jeśli chodzi o koszt założenia to sam mogę się dorzucić, zresztą myślę że byłoby sporo chętnych, którzy by wypili kilka piwek mniej i dali kasę na pokrycie kosztów
Przygotowałem i wysłałem do odpowiedniego KT stanowisko jakilinux.org w sprawie standaryzacji Office Open XML. Zapraszam do zapoznania się z nim.
adz - przeciez jest FWIOO, pisal juz o tym michuk…
FWiOO chętnie przyłączy się do prac KT, jednakże jesteśmy w trakcie szukania przygotowanej merytorycznie osoby do tego zadania. Jeśli ktoś czuje się na siłach, zapraszam do szybkiego kontaktu z FWiOO.
smieszne są te podpisy zlozone przez internet. wg. prawa nie sa to nawet faksymile wiec guzik znacza. Dokladnie to . guzik
P.S. to nie moja witryna
Formalnie guzik. Ale tak czy inaczej robi to wrażenie. Jest to “głos ludu”. Tłumy skandujące na ulicy też teoretycznie nie mają żadnego formalnego głosu. A jednak odnoszą czasem sukces.
Z czasem takie głosy mogą nawet zyskać jakąś bardziej formalną postać, bo przecież Internet staje się coraz ważniejszą częścią życia społecznego i politycznego. Reprezentacja środowiska była juz przecież w ciele doradczym ministra informatyzacji (Forum Rozwoju Wolnego Oprogramowania), a sejm zorganizował niedawno publiczne wysłuchanie w kwestii prawa autorskiego (okazało się, że mimo problemów z uczestnictwem organizacji ISOC, VaGla wystąpił w końcu jako obywatel po prostu).
Ale najpierw decydenci i instytucje musza zobaczyć, że w ogóle jest taka potrzeba, i że to znacznie więcej niż pojedyncze przypadkowe głosy, więc nie zrobi się nawet bałagan.
Moje wrażenia z ostatnich lat są takie, że często te instytucje nie zdają sobie nawet sprawy z niektórych rzeczy i nieraz chodzi po prostu o to, żeby usłyszeli zdanie kogoś innego niż tylko niektórych przedsiębiorców, żeby wiedzieli że może być jakiś konflikt interesów albo jakieś problemy w ogóle.
Może trochę odbiegnę od tematu, ale dotyczy podpisów złozonych przez internet.
Ostatnio Premier RP straszył pielęgniarki, że zrobi referendum w sprawie ich podwyżek. Więc jeśli teraz nauczyciele pokażą takie listy poparcia, to wytrącą rządowi pewien mocny argument.
W sprawie OOXML uważam, że FWiOO powinna się włączyć w proces normalizacyjny. Widzimy jakie mamy poparcie. Nie wierzę by wśród 4000 ludzi nie było nikogo kompetentnego.
“Michuk, mógłby zawsze poprosić użytkowników portalu jakilinux.org o pomoc w zbieraniu kosztów. Ja mógłbym się dorzucić, imho jakoś należy walczyć z monopolem MS, a ja mógłbym przynajmniej tak pomóc :/”
ja również bym z ogromną chęcią wspomógł walkę przeciwko wyzyskowi
Czy FWiOO jest organizacją pożytku publicznego?
Na portalu nie mogę znaleźć takiej informacji.
Fundacja FWiOO nie ma na dzień dzisiejszy statusu Organizacji Pożytku Publicznego. Status taki chcemy mieć jeszcze w tym roku.
No to dajcie znak, jak już będziecie Organizacją Pożytku Publicznego, to przekażę swój 1% podatku
!!!
Czy są jakieś problemy?
Formalnie (o ile się orientuję) to trzeba napisać statut i złożyć razem z wnioskiem w sądzie. Sąd może wniosek odrzucić, ale zdarza się to dość rzadko.
Nie ma problemów z uzyskaniem statusu OPP. Jest to wniosek, odpowiednie uchwały wewnętrzne na posiedzeniu władz Fundacji, zmiana w statucie, itp. Niegdyś status OPP przyznawano bez sprawdzania działalności organizacji. Teraz sądy rozpatrują wniosek o OPP na podstawie działalności - trzeba spełnić pewne wymagania poparte konkretnymi działaniami i doświadczeniem. Problem jest wyłącznie organizacyjny. W tym roku, tak aby w przyszłym można było przekazać Fundacji 1% podatku, status OPP będzie zapewne pozyskany. Choć, ze względu na ciekawe projekty w których możemy brać udział, właśnie w tym roku, status OPP jest w tej chwili naszym priorytetem.
[…] bo > najbliej mi chyba do tej od wikipedii… Teraz nie ma, ale jeli bdzie, to FWiOO: http://blog.jakilinux.org/wortal/pet…n/#comment-524 — regards / pozdrawiam, Jaroslaw Staniek Sponsored by OpenOffice Polska […]